|
Kilkadziesiąt osób wzięło udział w pikiecie, która odbyła się 26
października przed budynkiem Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie.
Protest
zorganizowały Lewicowa Alternatywa oraz Ogólnopolski Związek Zawodowy
Inicjatywa Pracownicza w obronie Marka Starzyńskiego represjonowanego byłego pracownika fermy drobiu spod Bytomia Odrzańskiego. Wsparła ich Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej.
Zebrani przypominali, że Starzyński był zmuszony do samozatrudnienia,
pomimo że pracował na stanowisku de facto pracownika etatowego. Gdy
zaczął domagać się przed sądem pracy domagać uznania stosunku pracy
został pobity przez "nieznanych sprawców", co zostało zlekceważone
przez policję i prokuraturę.
Na pikiecie był obecny sam Starzyński, który powiedział, że jego sprawa
została potraktowana skandalicznie przez organy ścigania. Mówił o stosowanych przez właściciela fermy sposobach zastraszania pracowników.
Mówcy zwracali uwagę, że sytuacja Starzyńskiego nie jest jednostkową,
ale z podobnymi prześladowaniami czy wymuszaniem elastycznych form
zatrudnienia spotyka się coraz więcej pracowników w Polsce. Nie mają oni zagwarantowanych podstawowych praw, ponieważ wnie obejmuje ich ochrona wynikająca z Kodeksu Pracy.
OZZ IP i LA zapowiedziały zajęcie się kwestią elastycznych form zatrudnienia i pracowników czasowych.
|