| Ruch lokatorski wywalczył nadzwyczają sesję Rady Warszawy (Warszawa 18 III 2010) |
|
|
|
| wtorek, 23 marca 2010 21:48 | |||
|
Kilkadziesiąt osób z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, Komitetu Obrony Lokatorów oraz stowarzyszeń Sienna i Przemysłowa zakłóciło 18 marca obrad Rady miasta stołecznego Warszawy. Lokatorzy domagali się zwołania nadzwyczajnej sesji rady miasta dotyczącej polityki mieszkaniowej miasta. Wśród uczestników pikiety byli również członkowie Lewicowej Alternatywy.
Gdy radni dyskutując nad porządkiem obrad zignorowali wniosek organizacji lokatorskich włączone zostało nagłośnienie, a sesja rady przerwana przez protestujących. Zebranych oburzyła między innymi wypowiedź przedstawiciela klubu radnych PO, który stwierdził, że lokatorzy mogą poczekać z zabraniem głosu na koniec sesji.
Przychodzimy na sesje rady od niemal dwóch lat, nasza cierpliwość się skończyła - powiedział Andrzej Smosarski z WSL i Lewicowej Alternatywy. Dodał, że władze miasta nie spełniły nawet takich postulatów grup lokatorskich, które nie niosą ze sobą wielkich wydatków, jak zorganizowanie pomocy prawnej dla lokatorów czy informowanie ich o roszczeniach zgłaszanych do budynków w których mieszkają.
Piotr Ciszewski z WSL i LA dodał, że każdy dzień zwłoki w rozwiązywaniu problemów mieszkaniowych to tragedie kolejnych osób, za które odpowiadają samorządowcy. Dodał, że to radni są dla mieszkańców miasta, a nie na odwrót.
Lokatorzy rozwinęli transparenty "Prawo do mieszkania prawem człowieka" oraz "W obronie praw lokatorów".
Wezwana przez przewodniczącą rady straż miejska próbowała odebrać im tubę, w związku z czym doszło do niewielkich przepychanek. Przed salą obrad była obecna również policja, w tym prawdopodobnie funkcjonariusze po cywilnemu.
|



