|
8 kwietnia odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Stołecznego
Warszawy dotycząca polityki mieszkaniowej władz samorządowych. Została
ona wywalczona przez organizacje lokatorskie protestujące podczas
poprzedniej sesji rady.
Obradom przysłuchiwało się około 200 osób, w tym działacze różnych
organizacji lokatorskich. Publiczności było tak dużo, że nie zmieściła
się w wyznaczonej dla niej części sali obrad i niektórzy przybyli
musieli oglądać sesję na ekranie ustawionym w sąsiednim pomieszczeniu.
Sesję rozpoczęły wystąpienia przedstawicieli władz miasta. Katarzyna
Łęgiewicz z biura polityki lokalowej przedstawiała statystyki
dotyczące mieszkań komunalnych w roku 2009, a za sukces uznała
podpisanie w całym mieście 650 nowych umów na wynajem lokali
komunalnych. Przypomniała, że do mieszkalnictwa komunalnego każdy
warszawiak dopłaca 1 zł miesięcznie.
Kolejny przedstawiciel biura przedstawił inwestycje komunalne w mieście
pokazując zdjęcia kilku nowo wybudowanych budynków, chwaląc je jako
pełnowartościowe. Po przedstawicielach władz głos zabrali reprezentanci
organizacji lokatorskich.
Oskar Hejka mówił o bezprawnym w jego opinii przekazywaniu przez
miasto budynków w ramach reprywatyzacji z lokatorami. Podał przykłady
nieprawidłowości w różnych postępowaniach reprywatyzacyjnych. Radosław
Ciszek ze stowarzyszenia lokatorów z ul. Gagarina mówił o umowach
idemnizacyjnych podpisanych przez polskie władze z kilkunastoma
państwami i oznaczających, że obywatele tych krajów, którzy pozostawili w
Polsce swoje budynki otrzymali już za nie odszkodowania. Pomimo to
budynki te są dziś zwracane w ramach reprywatyzacji. Jakub
Gawlikowski z Komitetu Obrony Lokatorów mówił o przypadkach
nieprawidłowości w postępowaniu urzędników wobec lokatorów, a także
braku konsultacji społecznych w sprawach mieszkaniowych. KOL przygotował
na sesje raport dotyczący tych nieprawidłowości. Piotr Ciszewski
z Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Lewicowej Alternatywy
powiedział, że polityka mieszkaniowa miasta nie istnieje, a chwalenie
się inwestycjami to manipulacja w sytuacji gdy liczba mieszkań
komunalnych się zmniejsza. Zaproponował aby miasto rozpoczęło nowe
projekty budownictwa komunalnego, równoważące jego ubytki i
zmniejszające kolejkę oczekujących. WSL na radę przygotowało zestaw
skierowanych do samorządu postulatów dotyczących zmian polityki
mieszkaniowej miasta.
O społecznych skutkach reprywatyzacji mówił przedstawiciel
Stowarzyszenie Przemysłowa. Za brak konkretów władze skrytykował
przedstawiciel Stowarzyszenia Sienna.
Jakub Grzegorczyk z WSL i LA przypomniał przykłady w których
policja i inne służby nie chciały bronić praw lokatorów wykazując się
złą wolą lub nieznajomością prawa, między innymi biorąc udział w próbach
dokonywania nielegalnych eksmisji. Piotr Ikonowicz z Kancelarii
Sprawiedliwości Społecznej i Nowej Lewicy mówił o tym, że miasto źle
traktuje lokatorów. Zdarzają się między innymi przypadki rozkładania
zadłużenia na raty, aby później, gdy dług jest już częściowo lub prawie w
całości spłacony próbować dokonać eksmisji. Mówił również o tym, że
urzędnicy traktują mieszkania komunalne czyli własność miasta jako swoje
prywatne mienie, którego nie będą przecież "oddawać za darmo".
Władze skrytykowali także radni opozycji. Maciej Maciejowski
zaproponował aby w ciągu miesiąca władze zapoznały się z przedstawionymi
postulatami organizacji lokatorskich i usiadły do rozmów. Podobne
zdanie wyraził miedzy innymi radny lewicy Bartosz Dominak
skrytykował on Hannę Gronkiewicz-Waltz za to, że nie ma jej na
sesji dotyczącej tak ważnej sprawy.
Polityki miasta bronił wiceprezydent Andrzej Jakubiak. Jego
zdaniem miasto nigdy wcześniej nie budowało tylu domów komunalnych.
Stwierdził, że nie jest prawdą, że problem został zauważony dopiero pod
wpływem protestów lokatorskich, ponieważ samorząd zajmuje się nim od
lat. Dodał iż nie można zagwarantować lokatorom z budynków
zreprywatyzowanych powrotu do zasobu komunalnego. Powiedział, że w
niektórych przypadkach możliwe jest komercyjne podnajęcie przez samorząd
mieszkań na lokale komunalne.
Nie spotkało się to jednak z entuzjazmem, a głosy z sali wypominały
prezydentowi, że takie rozwiązanie po pewnym czasie może się okazać
droższe od budowy nowych mieszkań. Prezydentowi przypomniano również, że
sam mieszka w wykupionym mieszkaniu komunalnym.
Organizacje lokatorskie czekają obecnie na odpowiedź władz na postulaty i
zaproszenie do rozmów.
Media o akcji:
TVN Warszawa
Gazeta Stołeczna
Życie Warszawy
Kurier Warszawski
|